Decoupage - to moje hobby. Inne techniki? - też je lubię :)

piątek, 5 grudnia 2014

Bombki w wiktoriańskim stylu

Nie wiem jak długo trwałaby cisza na blogu gdyby nie Magda, która dobitnie zapytała o bombki.
Pomyślałam, że to rzeczywiście dziwne.
Zdobię je od kilku tygodni, a na blogu pusto.
Tak więc tegoroczną serię ozdób rozpocznę pokazując bombki z wiktoriańskimi aniołami.
Lubię zdobić przedmioty w tym stylu i takich ozdób zrobiłam ostatnio najwięcej.
Bombki są duże, a kształt niełatwo okiełznać.
Chyba moja przewrotna natura bardzo je lubi, bo do łatwych przedmiotów nie należą.
Na reliefy poświęciłam dużo czasu, bo są wyjątkowo gęste i dość zawiłe.
Najbardziej mi odpowiadają właśnie takie roślinne motywy.
Okienka wylakierowałam na absolutny błysk, ale reszta to już absolutny mat.
I chyba ten zabieg powoduje, że darzę je wyjątkową sympatią.
Jedna z tych bombek pojechała do Gdyni.
Ciekawa jestem jak została przyjęta.
A może się dowiem? ;)


























39 komentarzy:

  1. Wyjątkowo urokliwe. Takie bombki, to uczta dla oczu i prawdziwa ozdoba świąt ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      Ciekawa jestem jak zostaną przyjęte te same reliefy w zupełnie innej odsłonie... ;)

      Usuń
  2. Zabieram wszystkie:) cudowne wspaniałe reliefy, widac dużo serca i pracy włożonej w bombki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda.
      Tak gęsty relief powoduje wyrobienie pewnego mięśnia dłoni. :D
      Ale wyjątkowo mnie te reliefy cieszą.
      Pomimo bólu tego mięśnia. ;)

      Usuń
  3. Że te wiktoriańskie lubię, to wiesz...
    że reliefy to już mistrzostwo absolutne, też wiesz...
    że wkopane Ci wychodzą śpiewająco, wiesz...
    że krak jak na stareńkiej miśnieńskiej, też...
    no to co ja mam napisać, o czym nie wiesz???
    No, chyba tylko to, że trwam w nieustającym podziwie.
    A, nie, to też przecież wiesz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wkopane niełatwe, ale lubię niełatwo.
      Bo co to za uciecha przykleić, a potem tylko kłaść 100 warstw lakieru i szlifować.
      Ja lubię jak się gluty zbierają w jednym miejscu, a potem spływają sobie całymi koloniami.
      O! To jest wyzwanie! :D
      A na poważnie to te wkopane dają dużo pola do popisu.
      Ba! Nawet kilka pól.
      Postaram się Ciebie na nie namówić.
      I mam nawet pomysł w jaki sposób! :P

      Usuń
  4. Cudowne, profesjonalne reliefy!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie, ale profesjonalnie to ja się jeno na NFZ znam. ;)
      Reszta to rzemiosło.

      Usuń
  5. ...doczekałam się :-)
    oglądałam, podglądałam i już, już miałam tam napisać ( ale ja tam persona non grata, albo inny grat) ale bardzo mi się podobają, o mało się nie ugięłam, ale ułatwiłaś mi sprawę, cieszę się
    a resztę napisała Vika, jakby mi z ust korali wyjęła.
    sama robiłam od ręki reliefy więc zdaję sobie sprawę jaką trzeba mieć rękę co by wyszło jak trzeba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze miło jak Cię tu widzę, bo wiem, że mi żadnego "kitu" nie wciśniesz, bo prędzej byś pękła. :D
      I chwała za to opatrzności!
      Cieszę się, że Ci się moje wygibasy podobają, bo zabrało mi trochę czasu, żeby dojść do jako takiego efektu.
      Gdzieś napisałam, że po pierwszym kilometrze to już potem idzie z górki.
      Teraz czas opanować te reliefy robione w drugą stronę czyli wklęsłe.
      Ale czy dam radę w tym roku to wątpię. ;)

      Usuń
  6. Witam serdecznie,
    dziękuję za miły komentarz, bardzo się cieszę, że moje prace Cię zaciekawiły. Po obejrzeniu twoich bombek, jestem zaskoczona, że moje mogą Ci się podobać. Przy Twoich, moje wyglądają skromnie i prosto. To co pokazałaś w tym poście to mistrzostwo, rewelacyjne spękania i reliefy, całość rewelacyjna.
    Dziś dodałaś mi skrzydeł i wielkiej ochoty do pracy, dziękuję i zapraszam częściej do mojego świata.
    Pozdrawiam Iza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój fotel od dawna u Ciebie stoi. :)
      Zasiadam w nim często i podziwiam prace.
      Nie zawsze czas pozwala na komentarz, ale przy jeżynowym komplecie zasiadłam na dłużej. ;)
      Będę na pewno śledzić Twoje kolejne poczynania, bo jesteś przykładem wyjątkowego dbania o szczegóły i wykańczania prac.
      A to rzadkość niestety.
      Pozdrawiam Cię serdecznie!

      Usuń
  7. ... i absolutnie fenomenalne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Prawdziwe mistrzostwo świata!!! Bombki są przecudne! Pozdrawiam cieplutko. Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie mistrzostwo może uprawiać każdy cierpliwy, zapewniam!
      A patrząc na Twoje prace to cierpliwości Ci nie brakuje przecież, więc... do dzieła! Ściskam mocno!

      Usuń
  9. Z zazdrością, ale taką połączoną z absolutnie szczerym podziwem, patrzę na te cudeńka. Tak łatwo przy bombkach popełnić grzech nadmiaru "wszystkiego". A te są powściągliwe bogate (chyba oksymoron mi wyszedł :) ) Reliefy - mistrzostwo świata ! pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powściągliwe bogactwo jest dla mnie fantastycznym komplementem!
      To będzie od dziś mój najbardziej ulubiony oksymoron jaki słyszałam. :)))
      Nawet nie masz pojęcia ile razy udaje mi się przesadzić ze wszystkim. :D
      Nie wiem jak w tym roku udało mi się od tego uchronić.
      Cud jakowyś... ;)

      Usuń
  10. A czy Ty na pewno jesteś Ziemianką? Bo żeby zrobić takie reliefy, to trzeba mieć nadludzkie umięjętności!
    Nie wiem czy wypada znowu powiedzieć - ale zakochałam się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyzwyczajam się do Twojego kochania. ;)
      I to jest niebezpieczne, bo jak mi kiedyś napiszesz, że Ci się TYLKO podoba cosik albo wręcz, że odchodzisz bez pożegnania to może się skończyć dla mnie tragedią. :D
      Stąpam twardo po ziemi, więc mi ona nie obca, ale znam kręgi, w których uchodzę za wiedźmę... :P

      Usuń
  11. Śliczne Olinto, wyglądają pięknie :)
    Następne proszę...
    :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Się mówi, się ma. :)
      Upomnij mnie znów za parę dni, proszę... ;)

      Usuń
  12. Piękne! aż mi dech zapiera żeby powiedzieć coś więcej. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi bardzo, bardzo, bardzo!
      Dziękuję!

      Usuń
  13. Przecudne! Doskonałe! Perfekcyjne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobają się?
      No to będą następne.
      Tylko czy się spodobają...?

      Usuń
  14. Kochana ja Cie bardzo przepraszam za Olitnę, choć rzeczywiście brzmi ciekawie. Oczywiście już poprawiłam, choć trochę mi się zeszło. Rzeczywiście bardzo dawno Cie nie było a co do Twoich bombek......bajka po prostu bajka. Są cudne a ten wzór jest śliczny i perfekcyjnie wykonany. I racja te reliefy są jakieś nadludzkie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poprawiłaś Olitnę? Mogłaś zostawić, bo fajowo mi się to czytało!
      Nikt w życiu mnie tak nie nazwał, jeno Ty matko chrzestna.
      To nic, że przez przypadek, ale i tak się cieszę. :)
      Nadludzkie reliefy? A to właściwie po części się zgadza.
      Bo niektóre nadludzkimi silami kładzione! :D
      Bomby mają takie wielgachne te otoki wokół wkopnięć, że czasem miałam wrażenie ich nieskończoności.
      Ale za to trening wyrobił mi dłoń i mogę teraz orzechy w niej zgniatać! ;)

      Usuń
  15. Oli, zapiera dech kiedy się je w takiej ilości widzi, a oczy tańczą i tańczą, wiktoriańskie piruety odstawiają, są te twoje staroświeckie bomby takie piękne i takie perfekcyjne, że słów brak, żeby opisać wrażenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzen, ale miło Cię tu czytać!
      Powiadasz, że Ci słów brakuje? Tobie??? Nie wierzę! ;)
      Dziękuję CI bardzo!

      Usuń
  16. Wyższa szkoła ! Nie mogę nic dodać, bo nie wiem co - zamarłam z zachwytu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Alutka!
      Wiem, że jakbyś chciała to też byś takie wykręciła nie tylko na bombce. :)

      Usuń
  17. I mi dech zaparło jak na te wygibasy popatrzyłam. Czapki z głów powiadam!
    A czy Ty się do stolicy Wielkopolski nie miałaś wybrać?? Bo jak będziesz to może jakąś wygibasową bombulę z sobą zabierzesz? :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Plany legły w gruzach z powodu czego mi do dziś przykro jak stąd do Chin. :(((
      Ale co się odwlecze to nie uciecze - mam nadzieję.
      I wtedy sobie odbijemy za wsze czasy.
      A bombulę po co brać?
      Na miejscu Ci taką trachnę! :)

      Usuń
  18. Wszystkie bombeczki są cudowne !! Zostaną tu na dłużej bo bardzo mi się podoba Twój blog!

    OdpowiedzUsuń
  19. oj, stworzyłaś misterne prace, widać to nie tylko po reliefie, który faktycznie wymaga wprawy, ale także po doborze kolorystyki i technicznym wykonaniu (spękania, lakierowanie). szacun :)

    OdpowiedzUsuń